Jacek Ostrowski na najbliższym DKK 23.03.2017

DKK w sannickim pałacu

zaprasza

22 marca 2017 (środa), godzina 17.00

na wieczór autorski

JACKA OSTROWSKIEGO

Jacek Ostrowski z wykształcenia jest informatykiem, pisarzem zaś z zamiłowania. Początkowo książki trafiały do przysłowiowej szuflady, aż zainteresowali się nimi wydawcy. Pisze fantastykę naukową, powieści sensacyjne. Ostatnio wydane to: „UT”, „Posiadłość w Portovenere”, „Transplantacja”,

„Tajemnice tumskiej góry”, „Mężczyzna z tatuażem”. Nie wszystkie książki Jacka Ostrowskiego znajdziemy pod jego nazwiskiem, niektóre ukazują się pod pseudonimem Jack Sharp.

Jacek Ostrowski jest, jak sam o sobie mówi, niespokojną duszą. Ma wiele pasji, kocha szybkie samochody, ale jest też miłośnikiem dobrego filmu i muzyki, maluje amatorsko.

„Ostatnia wizyta” to najnowsza książka tego autora - książka oparta na faktach. Jacek Ostrowski prowadzi w niej do roku 1970, kiedy to uprowadzono Stefanię Kamińską, znanego płockiego lekarza pediatrę. To mroczna historia niewyjaśnionej do dnia dzisiejszego sprawy. Nigdy nie odnaleziono ani Stefanii Kamińskiej, ani jej ciała. Autor napisał książkę na podstawie akt sądowych i rozmów z prokuratorem, prowadzącym wówczas śledztwo.

Przed spotkaniem z autorem zapraszamy na mini recital fortepianowy w wykonaniu JULII CIEŚLAK, uczennicy Ogniska Muzycznego w sannickim pałacu.

WSTĘP WOLNY!

Z poezją do pałacu w Sannikach

 

Lutowe spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki w Sannikach miało mocne oparcie w autorskich strofach uczestników, ale wspomaganych wierszami znanych poetów. Wielką sztuka jest przelać własne przemyślenia i uczucia na papier. Nie każdemu dany jest dar pisania, szczególnie wierszem. Często jednak nie wiemy, że ktoś znany od lat tworzy i to z sukcesem. Kilka osób rzeczywiście pochwaliło się osobiście stworzona poezją, cześć przyniosła swe ulubione wiersze. Z przyjemnością słuchaliśmy ich interpretacji. Najmłodsze uczestniczki spotkania również aktywnie włączyły się w prezentację, choć dla niektórych z nich właściwy moment do zabierania głosu przyjdzie z czasem. Każde kolejne spotkanie pokazuje, że otwieramy się i przestajemy skrywać myśli.

Za każdym razem zastanawiamy się wspólnie nad tematyka kolejnego wieczoru. Potwierdza się wciąż to, że przychodzimy do sannickiego pałacu nie tylko, by rozmawiać o lekturach. Wielu ma inspirujące pomysły na spędzanie tego czasu, padają propozycje spotkań autorskich, zorganizowania wydarzeń, zaproszenia gości. Miłe chwile przy kawie i herbacie, osłodzonej przyniesionymi przez klubowiczów słodyczami, pokazują, jak bardzo jest to wszystkim potrzebne. Szczególnie, gdy uczestniczą w nich i osoby całkiem dojrzałe, i te zdecydowanie młodsze. Jak choćby dziewczęta z niedalekiego Załuskowa, odwiedzające nas pod opieką wychowawczyń - Marianny Włodarczyk i Ewy Grzywacz.

Już teraz zapraszamy na kolejne spotkanie marcowe. Więcej informacji wkrótce.

Monika Gadzińska

Poezja w DKK

Już jutro, w środę 8 lutego kolejne spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki w sannickim pałacu. Zapraszamy na godzinę 17. Tym razem każdy będzie mógł zaprezentować swoją twórczość poetycką. Jeśli jednak nie czujecie się mocni w pisaniu wierszy, przynieście strofy ulubionego poety. Trzecia opcja to wsłuchanie się w to, co powiedzą lub przeczytają inni.

Zapraszam serdecznie

Monika Gadzińska

Europejskie Centrum Artystyczne

im. Fryderyka Chopina w Sannikach

Strofy z głębi duszy płynące

Listopadowe spotkanie DKK w sannickim pałacu było wyjątkowo sympatyczne. Tym razem gościem był o. Eligiusz Dymowski, franciszkanin poeta. O. Eligiusz jest nie tylko zakonnikiem, poetą, ale przede wszystkim człowiekiem o szalenie bogatej osobowości i, jak sam o sobie mówi, takim, który nie potrafi usiedzieć na miejscu.

Eligiusz Dymowski mieszka i pracuje w Krakowie. Jest autorem licznych publikacji z zakresu teologii i literatury, a także kilkunastu tomików poezji. Studiował w Instytucie Teologicznym Księży Misjonarzy w Krakowie oraz na Uniwersytecie Laterańskim w Rzymie, zaś stopień naukowy doktora otrzymał w Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. Jest franciszkaninem, wykładowcą teologii pastoralnej, poetą i krytykiem literackim. Przede wszystkim jednak o. Eligiusz jest ciepłym, serdecznym człowiekiem, który lubi to, co robi, lubi ludzi, stara się wsłuchiwać w ciszę. Choć, jak mówi, w dzisiejszych czasach, „mocno rozkrzyczanych, pełnych szumu informacyjnego, zgiełku i chaosu”, nie jest to łatwe. Jako członek Polskiego Stowarzyszenia Pastoralistów, Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy, Stowarzyszenia Autorów Polskich i jurora konkursów poetyckich dni ma wypełnione szczelnie. Wielkie szczęście mają podopieczni parafii w krakowskich Bronowicach Wielkich, gdzie ojciec Eligiusz Dymowski jest proboszczem. Nie widzi żadnej sprzeczności, żadnej kolizji w byciu duszpasterzem i poetą jednocześnie. – Gdybyśmy szukali sprzeczności bycia księdzem i poetą jednocześnie, to również i filozofia byłaby przeszkodą w pełnieniu tej posługi – powiedział o. Eligiusz. – Zresztą, najpierw byłem poetą, potem zostałem księdzem – dodał. Jak wspomniał, pierwsze wiersze powstały, gdy miał zaledwie 11 lat. I od tej pory pisze, wyraża swe odczucia, przemyślenia, refleksje. Formę wierszy można określić jako minimalistyczną. Nie stanowią elaboratów, nie jeżą się od wyszukanych, zawiłych sformułowań. Są proste w formie, a zatem i proste w odbiorze. Kiedy o. Eligiusz Dymowski czytał strofy zawarte w tomiku pt. „Dotyk pamięci”, wszyscy siedzieli jak zaczarowani. Refleksyjne słowa, bardzo proste, a pełne prawdy, trafiały zarówno do młodych słuchaczy, jak i tych starszych. Każdy mógł odnieść je do siebie, do własnych doświadczeń. Czasem ludzie czują dystans wobec księdza, podczas spotkania DKK w Sannikach nie czuło się go jednak. Przede wszystkim z powodu bezpośredniości o. Eligiusza, jego poczucia humoru, widocznej przyjaźni do ludzi. Ale może też dlatego, że wszyscy wiedzieli, że pochodzi z Mazowsza, a urodził się w samych Sannikach.

Pani Anna Bogucka, mieszkanka Szkarady, włączyła się w poetycki wieczór. Odczytała swój wiersz - modlitwę, dedykując go o. Eligiuszowi.

Wśród gości byli przedstawiciele rodziny księdza, przyjaciele i wiele osób, które po raz pierwszy z nim się zetknęły. Miłą niespodziankę dla o. Eligiusza i wszystkich innych stanowił występ młodych pianistek, uczennic szkoły muzycznej w Gąbinie. Michalina Dobaczewska zagrała kontredans Marii Szymanowskiej, a Zuzanna Stępniak kompozycję Janiny Garści pt. „Kamienna lampa w herbacianym ogrodzie”.

Był jeszcze jeden miły akcent podczas spotkania. Otóż stały, wierny uczestnik wszystkich spotkań DKK, z ogromną michą czekoladek w ręku, przyznał się, że obchodzi tego dnia urodziny. Cała sala stanęła, by odśpiewać panu Andrzejowi symboliczne „100 lat”. Był, a jakże, akompaniament fortepianowy w wykonaniu pani Stanisławy Ambroziak.

Na kolejne spotkanie DKK w Sannikach zapraszamy 14 grudnia, jak zwykle o godzinie 17. Podsumujemy dotychczasowe spotkania, porozmawiamy o kolejnych, uhonorujemy członków Klubu, posłuchamy muzyki.

Monika Gadzińska

DKK z Chopinem w tle

Wyjątkowym gościem październikowego spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki w sannickim pałacu, był Antoni Grudziński. Jest on dyrektorem Towarzystwa im. Fryderyka Chopina w Warszawie, współpracującego z Europejskim Centrum Artystycznym im. Fryderyka Chopina w Sannikach. Ma na swoim koncie również wiele książek traktujących między innymi o muzyce, kompozytorach. Na nasze zaproszenie odpowiedział bez chwili wahania.

Zapowiadający się ciekawie wieczór ściągnął około 30 osób. Antoni Grudziński jest autorem wielu publikacji dotyczących wielkich muzyków, ale nas tego dnia najbardziej interesowała pozycja pod tytułem „Fryderyk Chopin. Przewodnik po życiu i twórczości.” Składa się ona z dwóch części – pierwszej, traktującej o życiu kompozytora i drugiej, gdzie muzykolog oprowadza czytelnika po utworach muzycznych. W wyjątkowo przystępny, nawet dla laika, sposób wyjaśnia kulisy powstawania poszczególnych utworów muzycznych, a także zasady ich tworzenia.

Jak zwykle towarzystwo było zróżnicowane wiekowo, ale wszyscy słuchali z zainteresowaniem. Przywiezione przez Antoniego Grudzińskiego płyty z muzyką klasyczną, trafiły po długim namyśle moderatorek, we właściwe ręce. Jeden album otrzymała młoda przedstawicielka sannickiego gimnazjum, kolejny - wytrwały członek DKK Sanniki, Andrzej Pachnicki, a trzeci grupa dziewcząt z MOW-Załusków, która pod opieką wychowawczyni Ewy Grzywacz przyjeżdża regularnie na wszystkie spotkania.

Miło było powitać kolejną grupę podopiecznych MOW, z polonistką Marianną Włodarczyk, która również zadeklarowała stałe uczestnictwo w klubie.

Blisko dwugodzinne spotkanie z Antonim Grudzińskim pokazało, że muzyka klasyczna wcale nie jest tylko dla wybranych, a słuchać i rozumieć ją może dosłownie każdy. Wystarczy oswoić na pozór skomplikowane terminy, a dźwięki fortepianu okażą się wyjątkowo przyjazne.