Dzieci z Maszewa spotykają Chopina

Spotkać w Sannikach Chopina - czy to możliwe? Przekonali się o tym uczniowie klas drugich szkoły podstawowej w Maszewie. Najpierw były interesujące zajęcia.

Kiedy jedna klasa bawiła się muzyką pod okiem Stanisławy Ambroziak, druga "produkowała" świeczki, potem była zmiana. Tak więc każde z dzieci miało okazję wziąć udział w bardzo interaktywnych zajęciach muzycznych i każde dowiedziało się, jak w prosty sposób wykonać podstawowe źródło światła. Wędrówka po zaciemnionym pałacu dostarczyła dodatkowych emocji. Przy zapalonej świecy, niesionej przez przewodniczkę, można było sprawdzić różnicę w oświetleniu dziennym czy elektrycznym, a takim sprzed dziesiątek lat.
Regionalne stroje sannickie stanowiły kolejny element zabawy w XVIII-wiecznym pałacu, a spacer po rozległym parku przydał się bardzo przed posiłkiem. Trzeba było przecież podreperować nadwątlone siły, a najlepsza do tego okazała się pizza. To jeszcze nie był koniec pałacowych zajęć. W sali konferencyjnej czekało jeszcze... stanowisko archeologiczne. Michał Paczkowski, reprezentujący Państwowe Muzeum Archeologiczne w Warszawie, umożliwił dzieciom doświadczalne sprawdzenie, na czym polega praca archeologa i opowiedział o co w tym wszystkim chodzi.
A potem pojawił się sam Fryderyk Chopin, wywołując niemałe zdziwienie.

KUP BILET NA KONCERT