DKK

Przy pałacowej Bibliotece Muzyczno-Etnograficznej działa z powodzeniem Dyskusyjny Klub Książki. Nie dzielimy gości na stałych członków i tych okazjonalnych. Każdy może tu przyjść, choćby po to, by posiedzieć w miłym towarzystwie. Zawsze jest kawa i herbata, a do tego ciasteczka. Wstęp jest wolny.

Poza rozmowami przy kawie odbywają się liczne spotkania z ciekawymi ludźmi – pisarzami, muzykologami, aktorami. Często spotkania okraszane są muzyką w wykonaniu uczniów Ogniska Muzycznego, które działa przy pałacu lub okolicznych szkół muzycznych

Nasz Chopin na Majorce

Promocja książki pt. „DZIEDZICTWO FRYDERYKA CHOPINA. Kolekcja Boutroux-Ferrà w Valldemossie” autorstwa dr Bożeny Szmid-Adamczyk, wydanej przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Departament Dziedzictwa Kulturowego za Granicą, ściągnęła do sannickiego pałacu wielu gości. Swą obecnością zaszczyciła nas autorka, która przybyła wraz z dr Ewą Sławińską-Dahlig, redaktorem naukowym publikacji oraz przedstawicielkami MKiDN - Dorotą Janiszewską-Jakubiak i Anną Juźwin oraz przyjaciółmi ze Stanów Zjednoczonych.

Bożena Szmid-Adamczyk miała szansę stać się wybitną pianistką, jednak los sprawił inaczej. Zainteresowała ją kolekcja pamiątek po naszym największym kompozytorze, znajdująca się w prywatnych rękach w Valldemossie na Majorce. Od wczesnych lat młodzieńczych skupiona była na sprawach polskiej kultury i naszego dziedzictwa narodowego.

- Chopin jest nasz, jest Polakiem, jak ja, jak państwo tutaj - mówiła emocjonalnie podczas spotkania w sannickim pałacu. Kilkadziesiąt osób zebranych w sali koncertowej z wielką uwagą słuchało opowieści Bożeny Szmid-Adamczyk o historii i obecnych losach wyjątkowej kolekcji w Valldemossie. - Te pamiątki po Chopinie, autografy, listy, które nigdzie nie były publikowane, one zwyczajnie tam niszczeją, pleśnieją – te słowa autorki poraziły słuchaczy. - Majorka kojarzy się na ogół z pięknym wypoczynkiem, urodziwymi plażami, atrakcjami turystycznymi. Tymczasem to wcale nie jest takie różowe. Paskudny klimat, ludzie, którym zależy tylko na pieniądzach… Tak naprawdę to Chopin ich nie obchodzi - mówiła rozgoryczona. Kulisy powstania książki o największej prywatnej kolekcji chopinaliów, przedstawione przez dr Bożenę Szmid-Adamczyk zakrawają chwilami na kryminalną opowieść.

Jej słowa potwierdziła Ewa Sławińska-Dahlig, która również odwiedziła Valldemossę, kiedy sprawowała opiekę naukową nad powstającym dziełem. Zresztą traumatyczne było nie tylko pisanie pracy doktorskiej, na podstawie której powstała książka. Okoliczności towarzyszące pragnieniu autorki, by ta wyjątkowa pozycja ujrzała w ogóle światło dzienne, były również mało budujące. – Niezrozumiały był dla mnie opór wielu światłych ludzi w kraju, których kompletnie nie interesowały pamiątki po Chopinie, zgromadzone  w Valldemossie - mówiła Bożena Szmid-Adamczyk, a w jej głosie nadal słychać było nie tyle wzburzenie, co zwyczajny zawód. Szczególnie, że sama poświęciła blisko 50 lat swego życia i to całkiem charytatywnie, kolekcji chopinowskiej w Valldemossie.

- Serdecznie dziękuję Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a szczególnie jego dyrektorowi Jackowi Milerowi, bo tylko dzięki ich wsparciu książka ukazała się -  powtarzała Bożena Szmid-Adamczyk, wymieniając dalej Ewę Sławińską-Dahlig, Dorotę Janiszewską-Jakubiak, Annę Juźwin i inne osoby, które zainteresowały się naszą kulturą, naszym Chopinem.

Akcentem właściwym choćby z racji miejsca i tematyki spotkania był mini recital fortepianowy w wykonaniu dwóch młodziutkich uczennic Ogniska Muzycznego - Julii Cieślak i Alicji Romanowskiej. Wzruszona Bożena Szmid-Adamczyk wręczyła pianistkom upominki.

Jeszcze dobrą chwilę po zakończeniu spotkania trwały rozmowy kuluarowe, dotyczące losów kolekcji Boutroux-Ferrà w Valldemossie i ogromnej pracy włożonej przez Bożenę Szmid-Adamczyk na rzecz polskiej kultury, w tym przypadku uosabianej przez Fryderyka Chopina.

MG/KR
Europejskie Centrum Artystyczne
im. Fryderyka Chopina w Sannikach

 

 

„DZIEDZICTWO FRYDERYKA CHOPINA. Kolekcja Boutroux-Ferrà w Valldemossie”, autorstwa dr Bożeny Szmid-Adamczyk, to książka poświęcona największej w świecie prywatnej kolekcji chopinianów, w Valldemossie na Majorce.

Kolekcja, założona przez Anne-Marie Boutroux de Ferrà w klasztorze Kartuzów (cela 2), należy dzisiaj do najcenniejszych i najbardziej różnorodnych, ale i najmniej znanych. Kolekcja powiększana przez wiele lat, została wzbogacona w 1969 r. wyjątkowymi chopinianami zakupionymi od Arthura Hedleya, wybitnego angielskiego kolekcjonera i znawcy twórczości Chopina.

Książka składa się z czterech rozdziałów, w których omówiono kolejno: (I) autografy muzyczne, (II) autografy listów, (III) portrety i pamiątki oraz (IV) wydania dzieł Chopina i księgozbiór. Książkę otwiera rekomendacja Maestro Krystiana Zimermana. Właściwe omówienie kolekcji poprzedza wprowadzenie, w którym przedstawiono historię pobytu Fryderyka Chopina i George Sand na Majorce zimą 1838/39 r., zarys dziejów Valldemossy i klasztoru Kartuzów oraz historię kolekcji rodziny Boutroux-Ferrà. 

Dopełnieniem opracowania jest transkrypcja pełnego inwentarza kolekcji, obejmującego zarówno kolekcję chopinowską, jak i spuściznę po George Sand. W końcowej części książki zamieszczono obszerne streszczenie pracy w siedmiu językach (angielskim, hiszpańskim, francuskim, niemieckim, rosyjskim, japońskim i chińskim) wraz z wykazem najważniejszych obiektów. Do książki dołączono płytę DVD, na której znajdują się m.in. fotografie unikatowych autografów muzycznych, autografów listów Chopin i George Sand, a także reprodukcje wydań dzieł Chopina, głównie pierwodruków.

Książka została przygotowana na podstawie dysertacji doktorskiej Bożeny Schmid-Adamczyk (z 1979 r.), dotychczas niepublikowanej. Redaktor naukowy publikacji - Ewa Sławińska-Dahlig, dokonała aktualizacji i uzupełnień, uwzględniając obecny stan badań. Fotografie prezentowanych chopinianów wykonał Jaume Gual Carbonell w 2014 r., specjalnie na potrzeby tej publikacji.

Spotkanie z Bożeną Szmidt-Adamczyk

 Spotkanie z Bożeną Szmid-Adamczyk, autorką książki „DZIEDZICTWO FRYDERYKA CHOPINA. Kolekcja Boutroux-Ferrà w Valldemossie.”

Dr Bożena Szmid-Adamczyk to wieloletni kustosz największej prywatnej kolekcji chopinowskiej poza Polską - w Valldemossie na Majorce. O tej właśnie kolekcji traktuje książka, wydana przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Departament Dziedzictwa Kulturowego za Granicą

Spotkanie z Wiolettą Żórawską

W ostatnią środę października, o godzinie 17, gościem będzie Wioletta Żórawska, doktor nauk humanistycznych. A wieczór będzie związany z poezją Cypriana Kamila Norwida.

Ulubiony uczeń Chopina

Gościem czerwcowego spotkania DKK Sanniki była Ewa Sławińska-Dahlig. Przyjechała ze swoją książką o ulubionym uczniu Fryderyka Chopina, Adolfie Gutmannie. On też był muzykiem, kompozytorem, a także zaufanym kopistą Chopina.

Ewa Sławińska-Dahlig jest muzykologiem, chopinologiem, ale też i etnomuzykologiem.  Studia magisterskie ukończyła w Instytucie Muzykologii na Uniwersytecie Warszawskim. W roku 2009 r. otrzymała stypendium twórcze z budżetu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, w ramach którego prowadziła badania nad życiem i twórczością Adolfa Gutmanna. Książka Adolphe Gutmann - ulubiony uczeń Chopina była zapowiedzią dysertacji doktorskiej pisanej pod kierunkiem prof. dr hab. Ireny Poniatowskiej na Wydziale Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego.

Niewiele osób wie, jak naprawdę wyglądały relacje Chopina z jego uczniami. Nie wyróżniał żadnego z nich, poza, jak się okazało właśnie Adolfem Gutmannem. Ewa Sławińska –Dahlig dotarła do wielu źródeł nie tylko w Polsce, ale przede wszystkim w innych krajach, by dowiedzieć się jak najwięcej o tym człowieku. Z racji faworyzowania przez Fryderyka Chopina, był on wręcz znienawidzony przez innych. Nie miał z tym problemu, zachowywał się tak, jakby go to w ogóle nie dotyczyło. Był jedynym uczniem, z którym wystąpił nasz największy kompozytor. Poza tym jemu jedynemu ufał na tyle, by powierzać przepisywanie nut. Adolf Gutmann był przy łożu śmierci Chopina, według ustaleń Ewy Sławińskiej-Dahlig podawał mu do ust szklankę z wodą i starał się pilnować, by miał względny spokój w tych ostatnich chwilach życia.

Monika Gadzińska
Zdjęcia: Mariola Buła

KUP BILET NA KONCERT